Star Princess

21 dniowy rejs 5***** statkiem przez Atlantyk

Sztab ludzi czuwa nad tym, by podając szampana jego temperatura osiągnęła 9 st C, inna ekipa zadba o to, by na naszym stole znalazła się odpowiednia ilość sztućców – brońcie panie boże byś pomylił widelec koktajlowy z widelcem od deserów! To byłoby olbrzymie faux pas i naraziłoby na niesmak współtowarzyszy a ty musiałbyś się spalić ze wstydu w ogniu piekielnym.

W czasie kolacji, ekipa sprzątająca wymieni w pokoju pościel, posprząta, da nowe ręczniki oraz obowiązkowo złoży z nich łabędzie, obsypie łóżko płatkami róż – i tylko dla Ciebie, to ty jesteś wyjątkowy, ty jesteś najważniejszy!
Ważne, że pokojówka uzupełni minibarek, bo po stresach związanych z kolacją, wreszcie będziesz mógł zaznać spokoju w postaci 50-mililitrowych małpek.

Z jednej strony chciałbyś dłużej pospać – bo to w końcu twoje wakacje – ale z drugiej strony masz opaskę all inclusive i wiesz, że śniadanie kończy się o 10:30 – wybór prosty. Wybór prosty ale nie tak oczywisty jak to, co zjesz na lunch (lunch, bo przecież „obiad” jest passe).
Wołowina argentyńska black angus, pizza z pieca, foie gras, muszle św. Jakuba, kawior z bieługi, sałatka grecka, meksykańskie burrito i na przystawki obowiązkowo hiszpańskie tapas. Cały świat na jednym statku.

  • Chwileczkę, ale jesteśmy na oceanie, mogę dostać świeżą rybę?
  • Możemy rozmrozić dzikiego łososia z Alaski

Jak na all inclusive przystało, dobijesz się pięcioma deserami, najlepszą whiskey, a żeby zachować życiowy balans – poprosisz lokaja, by podwiózł cię meleksem do klubu fitness.

Uprawiać sportów w trampkach nie wypada, więc masz okazję kupić specjalistyczne ubranie do każdej dziedziny z osobna. A że jesteś na strefie wolnocłowej, to pomyśl ile zaoszczędziłeś? Już niedługo cały wyjazd Ci się zwróci.

Pamiętaj, że rakieta do squasha musi być grafitowa, obuwie do tenisa białe, a przy grze w minigolfa lewy mankiet podciągnięty, by widać było zegarek – no bo jak inaczej poznać przeciwnika?

Po trudach sportowych zażyć wypada trochę kultury i odrobiny relaksu. Kąpiel w jacuzzi, maseczki błotne, ostatnia hollywodzka produkcja na pokładowym kinie – przeciągnij kartą kredytową i myk.

Zbieraj siły, bo już za dwa dni – jak przystało na prawdziwego podróżnika i eksploratora – popłyniesz najnowszym modelem motorówki Zodiac odwiedzić dzikie plemiona, które nie miały styczności z cywilizacją. Przygotuj pięciodolarówki dla wodza wioski, bo inaczej ten każe cię wrzucić do gorącej lawy do środka wulkanu.

  • Hans! Ależ to było ryzykanckie! Ależ jesteśmy odkrywcami!

….
Druga część już wkrótce!!!