_MG_8770

Relacja z Japonii – dzień „5″

Jedziemy do hostelu (80 GBP za dwuosobowy pokój na 3 noce), zostawiamy bagaże. Idziemy na rekonesans.

Dzień spędzamy na największym japońskim targu elektronicznym – dzielnicy Akihabara. Są tam np. sklepy z gadżetami tylko do iPhone’ów, wielopiętrowe sklepy z aparatami fotograficznymi, komputerami, telewizorami, telefonami i … bzdurami, jak np. wykrywacz nieświeżego oddechu, czy też podgrzewane kapcie na USB.

Wieczorem udajemy się do Tokyo Metropolitan Government Building, gdzie na 45. piętrze jest darmowe obserwatorium z widokiem na Tokio.

_MG_8802

Relacja z Japonii – dzień „4″

Oglądamy z zewnątrz zamek w Osace i decydujemy, że po paru dniach bardzo intensywnego zwiedzania należy nam się chwila relaksu.

Obieramy azymut na południe i docieramy do łaźni, która w całości „zasilana” jest gorącymi źródłami. Temperatura wody sięga 40 st. C. Łaźnia ma baseny wewnątrz budynku, na zewnątrz, różnego rodzaju jacuzzi, dwie sauny. Zostajemy tam parę godzin. Jednorazowy koszt: 20 zł /600 ¥.

Wieczorem lecimy liniami Jetstar z Osaki do Tokio, koszt z bagażem rejestrowanym 78 zł/ 2290 ¥. Nocleg na lotnisku 0 zł. Uwaga! Obsługa lotniska rozdawała podróżnym śpiwory, by ci mieli komfortowy nocleg w warunkach lotniskowych (sic!).

_MG_8614

Relacja z Japonii – dzień „3″

No to Nara! Nara jest absolutnym przeciwieństwem Osaki. Nie ma tam wieżowców, pośpiechu, za to jest mnóstwo zieleni, spokoju i świątyń. Już na samym wstępie witają nas oswojone jelonki biegające po ulicach. Dzień spędziliśmy na rewelacyjnej trasie spacerowej opisanej w przewodniku Lonely Planet.

Zaczynamy od Isui-en – parku, w którym na każdym metrze kwadratowym widać dokładność oraz poczucie estetyki Japończyków, dalej Nandai-mon – czyli rekonstrukcję głównej bramy wejściowej do parku. Kolejnym punktem jest Todai-ji – świątynia buddyjska, która jest uznawana za największą drewnianą budowlę na świecie (koszt 17 zł /500 ¥). Kolejnymi punktami są Nigatsu-do, Sangatsu-do, skąd można podziwiać widok na Narę.

Przez Tamukeyama-hachimangu docieramy do świątyni Kasuga Taisha. Przewodnik Lonely Planet wymienia jeszcze wiele innych świątyń, jednak bardzo charakterystyczną, widoczną na zdjęciach jest Kofuku-ji. Wieczorem odwiedzamy kontrolowaną przez Yakuzę dzielnicę Czerwonych Latarni.

_MG_8312

Relacja z Japonii – dzień „2″

Japonia słynie z hoteli kapsułowych. Hotel Diamond choć kapsułowy nie jest, to wielkością pokoi z pewnością im dorównuje. Koszt 137 zł /4 000 ¥ za dwie noce w pokoju dwuosobowym.

Główną część dnia spędziliśmy w Kioto, gdzie zobaczyliśmy:

– Kinkaku-ji (Świątynia Złotego Pawilonu) – koszt 14 zł /400 ¥
– Fushimi-Inari Taisha – prywatnie to moja ulubiona świątynia

Wieczorem zrealizowaliśmy kolejny checkpoint – dzielnicę Shinsaibashi, dzielnicę neonów, imprez, kitschu.

_MG_8273

Relacja z Japonii – dzień „1″

Po 11:00 lądujemy na Kansai International Airport. Lotnisko może się poszczycić tym, że ma najdłuższy terminal lotniczy świata, bo długi na 1.7 km, jest wybudowane na sztucznej wyspie (ot, taka fantazja japońskich inżynierów), ma bezpośrednią stacje kolejową, port…

Kupujemy z Luckiem Kansai Thru Pass, 3-dniowy bilet uprawniający do bezpłatnych przejazdów metrem, autobusami, kolejami podmiejskimi na terenie m.in. Osaki, Kioto, Nary (koszt 170 zł /5 000 ¥).

Jedziemy bezpośrednio do 4**** New Osaka Hotel (koszt 29 zł /850 ¥). Szybki check-in, obowiązkowa ekscytacja lokalnymi toaletami; idziemy na rekonesans okolicy. Ten wieczór pełen był ekscytacji – wszystko inne, nowe, nieznane, ciekawe.

Zjedliśmy takoyaki (kulki z ośmiornicy), wypiliśmy mnóstwo kolorowych napojów, wjechaliśmy na Umeda Sky Building (koszt 24 zł /700 ¥), skąd jest niewiarygodny widok rozciągniętych po horyzont wieżowców. Zjawiskowe miejsce.

_MG_9018

Relacja z Japonii – dzień „0”

Na lotnisku w Krakowie spotykamy Marcina i Pawła. Z Marcinem wymienialiśmy się wcześniej na Facebooku pomysłami, co możemy robić w Japonii. Marcin zaczynał właśnie długo planowaną kilkumiesięczną podróż po Azji, więc lot za 67 euro do Japonii był dla niego wygraną na loterii.

Dwie godziny później jesteśmy w Bolonii, na dworzec kolejowy jedziemy taksówką (koszt 14 EUR za 4 osoby – taniej niż autobusem). Z Bolonii jedziemy pociągiem (9 EUR) do Wenecji, chwilę spacerujemy, dalej jedziemy autobusem na lotnisko (0 EUR – brak biletów u kierowcy). Nocleg.