Benoit w swoim domu. Jedna walizka jest całym dorobkiem jego życia. Sierpień 2013, Ouagadougou, Burkina Faso

Jak zdobyć zaufanie osób, które chcemy fotografować?

Najlepsze portrety i zdjęcia wychodzą wtedy, gdy zanim wyzwolimy migawkę, przekroczymy próg intymności i dostaniemy się do świata osób, które chcemy fotografować.

Zanim wyjmiesz aparat

Wyobraźcie sobie tę samą sytuację w dwóch różnych scenariuszach. Znajdujemy się w odległym państwie, w miejscu w którym mieszka pierwsze pokolenie Indian, które ma styczność z cywilizacją. Mamy jasny cel: zrobić im rewelacyjne i autentyczne zdjęcia.

Scenariusz pierwszy:

Jak przystało na „profesjonalistów” jesteśmy obładowani sprzętem. Z szyi zwisają nam dwa body, najlepiej z założonymi super teleobiektywami – w końcu jesteśmy „profesjonalistami”. Zanim zdążymy się z kimkolwiek przywitać, to bez pytania wycelujemy w ludzi aparatem i kilka razy strzelimy migawką – ot tak, profilaktycznie, najlepiej w trybie szybkich zdjęć seryjnych, co by efekt był lepszy.

Gdyby przypadkiem tak się stało, że to jeszcze za mało by oberwać w głowę – podejdziemy do obiektu, ustawimy go pod nasze widzi mi się, każemy spojrzeć prosto w obiektyw i ładnie się uśmiechnąć.

Łatwo się domyślić jak w takim scenariuszu zostaniemy odebrani. Intruz! – czyli ten, co che ukraść moją prywatność, może i godność; osoba której nie znam zamiarów, osoba niepożądana, z którą nie mam zamiaru dzielić się swoją prywatnością.

Jeżeli nie dostaniemy po mordzie, to też nie ma czego świętować, bo zdjęcia wyjdą przeciętnie.

Scenariusz drugi:

Gdy podchodzę do ludzi, aparat chowam do plecaka a najlepiej jak w ogóle nie mam go przy sobie. Nic nie zdradza, że jestem fotografem. Nawet mój ubiór jest dopasowany do miejsca, w którym się znajduję. Np. jeżeli wybieram się w slumsy, to ściągam zegarek i zakładam luźne, sfatygowane ubrania.

Zaczepiam i zagaduję ludzi. Poprzez zwykłą rozmowę o pogodzie, przełamuję kolejne bariery komunikacji. Kiedy atmosfera temu sprzyja, przedstawiam się i mówię z jakiego powodu tu się znalazłem.

Zasada nr 1: Nigdy nie wyciągam aparatu pierwszego dnia!

Aparat buduje dystans, a dystans można skrócić przez szczere zaprzyjaźnienie się.

Jeżeli masz dwa tygodnie na zrobienie projektu, to zanim wyciągniesz aparat, warto poświęcić kilka dni na poznanie ludzi. Kiedy poczujesz, że przekroczyłeś próg intymności i drzwi do świata danej osoby zostały otwarte – wyjmujesz aparat i robisz zdjęcia. Nie wcześniej.

Kilka sposobów na przełamanie bariery kontaktu i zdobycie zaufania:

  • kilka słów w lokalnym języku – „Dzień dobry”, „Cześć”, „Jak się masz?” – podstawowe zwroty w lokalnym języku są tzw. otwieraczami. Nie przejmuj się, jeżeli wymówisz je w niepoprawny sposób. Pewne jest, że wzbudzisz uśmiech na twarzy rozmówcy.
  • wyjaśnij cel – szczerze i rzeczowo wyjaśnij jaki masz cel. Jeżeli robisz zdjęcia w biedaszybach, to powiedz, że chcesz pokazać, jak ciężko ludzie muszą pracować by przetrwać. Jeżeli robisz zdjęcia w obozie dla wiedźm, powiedz, że u ciebie w kraju nie ma takich miejsc i chcesz je szerzej pokazać.
  • przedstaw się – opowiedz kim jesteś, na czym polega twoja praca. Pokaż kilka zdjęć i powiedz jak będą wykorzystane. Daj do ręki aparat i pokaż jak się robi zdjęcia – momentalnie sprawisz, że ludzie przestaną się bać aparatu
  • zrób dobry research – kiedy jesteś w stanie wybiec myśli swojego rozmówcy bądź wtrącić do rozmowy istotne fakty – zrobisz na nim dobre wrażenie
  • popularny sportowiec / piosenkarz / aktor – poznaj nazwisko popularnego piosenkarza lub aktora. Nie musisz nawet wiedzieć jak on wygląda – wystarczy, że będziesz grał głupa. „Przepraszam, czy ten w radio to nie Stachurski?”
  • Lewandowski – aktualnie jest bardziej popularny na świecie niż Jan Paweł II i Lech Wałęsa razem wzięci. Mówiąc, że pochodzisz z kraju z którego jest Lewandowski budujesz swoje uznanie i sympatię rozmówcy
  • naśladuj i rób to co inni – jeżeli lokalni jedzą rękami – również jedz rękami. Jeżeli krzyczą (bo mają taki sposób mówienia) – również krzycz. Dostosuj się do lokalnej etykiety, a szybciej zdobędziesz zaufanie i sympatię.

Następnym razem, zanim wyjmiesz aparat, poświęć trochę czasu na dobre rozeznanie oraz na szczere zaprzyjaźnienie się z ludźmi. Zobaczysz, że efekty zdjęć będą dużo lepsze!